Mycie okien nie musi być koszmarem!

Kategoria: Blog

Mycie okien w domu

Nie oszukujmy się – mycie okien nie należy do ulubionych obowiązków większości z nas. Nic w tym dziwnego. Kojarzy się na ono głównie z brudną, ściekającą na podłogę wodą, zaciekami i smugami, których nie sposób uniknąć i ogólną frustracją, że okna po przetarciu na sucho dalej nie wyglądają tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Wiele osób zastanawia się, jakim cudem okna w firmach i zakładach usługowych umieszczonych tuż przy dużych ulicach są czyste cały rok. To proste. Sprzątają w nich ekipy wyposażone w urządzenia, które ułatwiają czyszczenie szyb. Jednym z nich jest myjka do okien, którą możesz zakupić do swojego domu.

Jak myć okna przy pomocy myjki?

Myjki do szyb to genialne urządzenia. Dzięki nim okna i inne szklane powierzchnie da się umyć szybko i efektywnie. Jak wygląda cały proces? Jest banalny. Najpierw należy spryskać szybę środkiem do mycia. Aby praca była jeszcze łatwiejsza, zamiast kupować zwykły środek reklamowany w telewizji, lepiej wybrać profesjonalny płyn oferowany przez firmy specjalizujące się w dostarczaniu asortymentu do sprzątania. Płyn należy rozprowadzić równomiernie po całej szybie, aby mógł zadziałać na całej jej powierzchni. Po krótkim czasie do akcji wkracza myjka. Przypomina ona nieco zwykłą ściągaczkę do wody, jaką znamy sprzed lat. Jednak myjka podczas pracy odciąga wodę i brud do środka urządzenia, przez co wilgoć nie skapuje na podłogę, a brud nie rozmazuje się po szybie. Urządzenie wykonuje swoją pracę niezwykle równomiernie, dzięki czemu na oknach nie pozostają nieestetyczne smugi. Co ważne, nie trzeba ich dodatkowo wycierać. Na szybach więc nie zostają też drobinki papierowego ręcznika, którego używaliśmy do tej pory.

Czy to się opłaca?

Najtańsza myjka renomowanej firmy to wydatek zaledwie niecałych 300zł. Wraz z myjką otrzymamy też urządzenie do nanoszenia i równomiernego rozprowadzania płynu na okno. Dzięki niemu zużyjemy o wiele mniej wody i płynu, niż gdybyśmy myli okna tradycyjną metodą. Największą oszczędnością będzie jednak czas poświęcony na umycie wszystkich okien i … nasze nerwy.